wtorek, 1 września 2015

Aurea Gryphes - Edward Elric!


Edward Elric
ADRES E-MAIL: kucyk39627@gmail.com / piesio128@o2.pl
LOGIN: Lunativ
INNE ZDJĘCIA: [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X]
GŁOS: [X]
POCHWAŁY/OSTRZEŻENIA: 0/0
~~~
IMIĘ & NAZWISKO: Edward Elric
PSEUDONIM: Ed, Edek, Edziu, ale często też padają aluzje dotyczące jego wzrostu. Najczęstszą taką aluzją jest Kurdupel, ale nie radzę używać tego typu określeń... jeśli oczywiście chce się zachować swój żywot lub komplet kończyn. Znajomi lub wyższe sfery nazywają go często Stalowym Alchemikiem co prawdopodobnie nawiązuje do jego stalowych protez lub stalowych nerwów, lecz co do tego drugiego można mieć wątpliwości.
~~~
  • WIEK: Już dawno wybiła mu 17-stka, ale z tego co ludzie gadają to uważa się go za młodszego co również wprawia Eda w złość.
  • PŁEĆ: Mężczyzna...chyba widać.
  • WZROST: Jest dosyć... niskich gabarytów, bo ma tylko 150 cm wzrostu bez " antenki " i butów na wysokich podeszwach. Z tymi " szczegółami " ma 160 cm.
  • ORIENTACJA: Heteroseksualny.
  • ULUBIONY KOLOR: Czerwony i złoty.
  • KOLOR OCZU: Piwne, a raczej szczerozłote. Podobnie zresztą jak włosy
  • ZAINTERESOWANIA: Cóż... Ed od najmłodszych lat bardzo lubił alchemię. Było to spowodowane po części tym, że nie posiadał jakiś innych specjalnych hobby czy też przyjaciół, z którymi mógłby widywać się na co dzień nie musząc pokonywać około dwóch kilometrów. Poza tym... cały gabinet jego ojca pełen był książek o alchemii, które zaczął czytać po prostu z nudów. Zaraził tym młodszego brata i tak im się to wszystko spodobało, że sami nawet zaczęli praktykować nabytą wiedzę. Skończyło się to tak jak się skończyło, ale to mało ważne. Od czasu kiedy prawdziwe kończyny musiały zastąpić mu stalowe protezy zaczął również interesować się mechaniką. Nie chciał wiecznie zdawać się na specjalistów... wolał robić to sam. Przerobił parę samouczków i nauczył się naprawiania różnych mechanizmów zupełnie tak jak alchemii. Mechanika jest jedną z jego ulubionych profesji i coraz częściej to jej się oddaje. Alchemię i tak już opanował prawie, że do perfekcji, więc jeśli chodzi i tę dziedzinę to w sumie nie ma co robić. Jak każdy kto mieszka w mieście i ma zatargi z nieodpowiednimi ludźmi, musi umieć się bronić. Nie jest może mistrzem walki jak niektórzy, ale z łatwością może się obronić nawet przed bronią palną. Nie szczędzi sobie treningów mimo, iż nikt go do tego nie namawia. Ma wbudowaną opcję zamęczania się na treningach, więc nie łatwo jest mu ową czynność wybić z głowy... to jak codzienny rytuał. Nie raz może to być jaki maraton, walka z kimś lub nawet zwykłe ćwiczenia, które wszystkim są znane. Poza tym... większość czasu przesiaduje w bibliotece i czyta wszystko co wpadnie mu w łapy począwszy od książek o medycynie a skończywszy na gejowskich porno. Podobno każda książka ma jakiś ukryty sens lub naukę. Nie warto więc przegapiać którejkolwiek.Ma też takie dosyć nietypowe hobby... załatwia różne sprawy za innych, oczywiście nie za darmo. Nie jest płatnym zabójcą! Gdzieś muszą sięgać granice, prawda? Jedyne co może zrobić to stłuc kogoś na kwaśne jabłko, ale musi być tego silny powód, ale najczęściej zdobywa jakieś drobne informacje lub wyjeżdża w poszukiwaniu starożytnych artefaktów. Taki drugi Indiana Jones tylko, że nie wykłada na uczelni historycznej, ale jakby na to spojrzał z innej strony... gdyby chciał to mógłby, ale dopiero po odpowiednich studiach, które poszłyby mu jak z płatka... prawdopodobnie.
  • ZAWÓD: Jak każdy człowiek, musi na siebie zarabiać. Na szczęście w jego przypadku nie jest to wyczerpująca praca, ponieważ dosyć sporo pieniędzy dostaje za tzw. czarne robótki. Oj, ile to cennych przedmiotów trafiło na Czarny Rynek dzięki niemu. Jest znany wśród maklerów, handlarzy i znawców sztuki. Praktycznie zawsze znajdzie się dla niego jakaś misja, ponieważ zdobył już zaufanie pewnych osób, które bardzo cenią jego talenty. Dorabia sobie też " usługami alchemicznymi " i mechanicznymi. Naprawić samochód czy dach to dla niego pestka. Jest to po części przykrywką dla jego brudnych interesów, ale to tylko drobny szczegół w morzu niewiadomych.
KREWNI:
  • Van Hohenheim [ Ojciec ] - znienawidzony ojciec Edwarda, który porzucił swoją rodzinę dla kariery zawodowej. Również jest alchemikiem. Prawdopodobnie włuczy się po świecie i pracuje nad badaniami, które nie mają prawa dać oczekiwanych efektów.
  • Trisha Elric [ Matka ] - ukochana matka Eda, która zmarła 12 lat temu na niezyidentyfikowaną dotychaczas chorobę, która ma bardzo słabe objawy, a leczenie nic nie daje. Pochowana jest w rodzinnej wsi.
  • Alphonse Elric [ Młodszy Brat ] - o rok młodszy od Edwarda – Alphonse został zamknięty w więzieniu za " szerzenie herezji ". Przyłapali go jak używał alchemii z użyciem kręgu transmutacji. Ed od tamtego czasu poświęca każdą wolną chwilę na plany odbicia brata z pudła. Nie ważne czy legalnie czy nie...wszystko jedno.
SYMPATIA: ---
W ZWIĄZKU Z: Raczej nie. Nawet jakby chciał nie potrafiłby okazać uczuć w romantyczny sposób, ponieważ bardzo trudno przechodzą mu przez gardło takie krępujące słowa. Mimo wszystko jeśli znajdzie sią takowa piękna anielica prosto z raju to może i byłby w stanie zrobić dla niej wszystko na co do tej pory by się nie odważył.
EX: Nope
~~~
OSOBOWOŚĆ: Od czego by tu zacząć... hmm... zacznijmy może od pozytywów. Każdemu może się wydawać, że Edward to radosny, pełen poczucia humoru chłopak. W sumie... jest w tym trochę prawdy jak w każdej plotce. Zwykle ta " radość " objawia się albo wtedy kiedy Edowi naprawdę dobrze się wiedzie lub wtedy kiedy dostaje psychopatycznego zapędu ( kiedyś o tym wspomnie... nie martwcie się, nie zabraknie rozlewu krwi ). Jeśli chodzi o poczucie humoru to fakt. Tryska od Eda pełnymi strumieniami, ale nie są to tylko zabawne anegdotki i dowcipy, ale również hejty. Spójrzmy prawdzie w oczy... jak Ed zacznie cię hejcić to już nie ma przebacz. Najlepiej wtedy uciekać w dzikim popłochu. Skąd to się wzięło? Tego nie wie nikt XD. Jeśli rzeczą pozytywną można określić pewność siebie to mogę ją tu śmiało wpisać. Niestety, ta cecha z czasem przeradza się w taką małą pyszkę (pycha – jeden z siedmiu grzechów głównych, jak ktoś nie wie o co come on to wujek Google zaprasza w swoje skromne progi ). Zwykle ktoś wtedy doprowadza go do porządku co kończy się nie małą bójką lub kłótnią ( zależy od drugiej strony ). No to może teraz podstawy podstaw. Nasz Edziu to niewiarygodny hardkor w każdym tego słowa znaczeniu. Jego odwaga czasami jest porównywana do głupoty, ale skoro dla zwykłego człowieka poświęcenie się dla ukochanej osoby jest głupotą to dla tych osób mam radę... w lesie jest mnóstwo drzew a Wisła jest szeroka i głęboka... dla każdego starczy miejsca. No to teraz może ta druga strona określenia " hardcor ". Większego nie znajdziecie w całym mieście. Kocha wyzwania... szczególnie takie, które wymagają siły, zręczności i odwagi, ale innymi również nie pogardzi ( taa... mając 10 lat całował się przez minutę ze swoim bratem na urodzinach kolegi... Prawda czy Wyzwanie to zuo 8D P.S. - Nie wspominaj mu o tym nawet jak ci zapłacą... inaczej zginiesz. ). Kolejny pozytyw pozytywów brzmi następująco – Ed jest szalenie wrażliwy na krzywdę niewinnych. Wtedy to właśnie dostaje świra i morduje, ale tylko winnych. Za wszelką cenę stara się chronić życia zwykłych ludzi żyjących w strachu. Niestety, sceny z przeszłości, które musiał oglądać odcisnęły silne piętno w jego psychice. Często towarzyszą mu senne koszmary, więc zwykle mało śpi. Jest bardzo oddany i opiekuńczy wobec swoich bliskich. Nie pozwala na ich krzywdę i stara się ich chronić nawet za cenę życia. Zabija tylko w ostateczności. Nie zależy mu na śmierci, ale na tym by ludzie w końcu czegoś się nauczyli. Skoro już wspomniałam o nauce... chłopak bardzo lubi poznawać nowe rzeczy. Świat wciąż jest dla niego zagadką. Sens istnienia ludzkości i wszechświata wciaż zaprząta jego maleńką duszę, ale mimo smutku wypełniającego jego serce potrafi znaleźć jego ujście i cieszyć się każdą dobrą chwilą, każdym ciepłym promykiem spadającym na jego twarz, ale wciąż zastanawia go co sprawiło, że świat tak drastycznie się zmienił. No to skoro już skończyłam ckliwą gatkę przejdźmy do negatywów. Jak już wcześniej wspomniałam w młodej główce chłopca zostało zasiane ziarno psychopaty, ale takiego fifti fifti – trochę fajnego i trochę nie fajnego. Ujawnia się to tylko wtedy kiedy sytuacja naprawdę przerasta chłopaka. Jego świadomość nie bierze pod uwagę wszystkich wspomnień i chłopak całkowicie zapomina kim jest. Ważna jest tylko walka i zwycięstwo. Jednak nie zdarza się to często, ponieważ chłopak mimo młodego wieku wiele widział, słyszał i doświadczył, więc rzadko kiedy coś go zaskakuje. Odznacza się wtedy zimnym spokojem, ale bardzo łatwo jest wtedy ten spokój zaburzyć. Wtedy Ed od razu przechodzi do konkretów, czyli ostra bitka, ryjąca banię gatka i triumfalne odejście. Do życia podchodzi raczej realistycznie, ale jak większość ludzi ma plany do zrealizowania. Na koniec mogę powiedzieć tyle, że Edward jest jak najbardziej postacią pozytywną ( w większej mierze ).
APARYCJA: Edward nie należy do wątłych facetów, ale jego wzrost może nie jednego wyprowadzić na manowce. Głównie to przez jego niską posturę zebrało się sporo aluzji i przezwisk, które działają na niego jak płachta na byka. Wtedy nie panuje nad sobą ani nad tym co robi. Jego włosy są w kolorze złotego blondu podobnie jak oczy... obydwie te cechy odziedziczył po ojcu. Często zaplata włosy w warkocz lub kucyk, ponieważ są nieco przydługie. Zwykle ma poważną, a nawet groźną minę co absolutnie nie jest odzwierciedleniem jego osobowości. Po prostu tak ma. Jego głównymi cechami rozpoznawczymi są dwie mechaniczne protezy – prawej ręki i lewej nogi. Tej drugiej raczej nie widać, ponieważ zakrywają ją spodnie, zaś tą pierwszą łatwo zauważyć szczególnie podczas walki... lub upałów, kiedy to nie da się chodzić w długim rękawie lub w płaszczu. Często służy jako główna broń Edwarda. Ubiera się raczej luźno zależnie od pogody i okazji.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: No to na pewno można powiedzieć tu o dwóch protezach, które raczej rzucają się w oczy, szczególnie jeśli chodzi o mechaniczny automail prawej ręki. Złote włosy i oczy również wyróżniają go z tłumu. No i jeszcze " antenka " na czubku głowy, która dodaje mu nieco centymetrów.
HISTORIA: Nie specjalnie ciekawa. Urodził się w pewnej naprawdę małej wsi. Miał wszędzie daleko, a ich dom znajdował się na małym odludziu. Ich jedynymi sąsiadami byli bliscy znajomi ojca Edwarda. Kiedy miał zaledwie trzy latka, a jego brat dwa ich ojciec po prostu wyparował. Ostatni raz widzieli go jak zniknął za drzwiami domu. Im Edward był starszy tym bardziej nienawidził ojca. Dwa lata później zmarła ich matka na jakąś chorobę wcześniej nieidentyfikowaną. Wychowanie nad nimi przejęła przyjaciółka ich ojca, która była dla nich jak babcia, jednak mimo to w wieku dziesięciu/ dziewięciu lat uciekli ze swojej rodzinnej wsi i przenieśli się do miasta. Zaraz przed ucieczką spalili swój rodzinny dom. Znaleźli mniemane miejsce zamieszkania swojego ojca, ale go tam nie zastali. Był jedynie list, że spodziewał się ich w tym miejscu, ponieważ są do niego podobni i nie wysiedzieliby długo na takim odludziu jak taka wieś. Co mieli zrobić? Jak już tam byli to zostali, bo nijak nie chciało im się wracać do tego przeklętego miejsca. Poza tym... stwierdzili, że nie mają dokąd. Jednak życie w mieście nie było tak różowe jak sobie wyobrażali. Zaledwie parę miesięcy później mieli już na pieńku z prawem, ale nauczyli się żyć na tzw. nielegalu. Później to już wszystko szło monotonnie... no... prawie. Ed stracił dwie kończyny, a Al trafił do więzienia... tyle jeśli chodzi o przeszłość. Przyszłość zapowiada się nie wiele lepiej.
CIEKAWOSTKI:
  • Nogę stracił w wieku 12 lat kiedy policja złapała go podczas łapanki. Jego noga była w takim stanie, że nie było dla niej ratunku jak tylko amputacja. Nielegalnie załatwił sobie jej protezę. Rok później stracił prawą rękę, ponieważ został oskarżony o herezję ( kiedy używał alchemi by odbudować dom starszej kobiecie ). Od tamtych incydentów tępi obecny wymiar sprawiedliwości.
  • Jest poszukiwany w całym kraju za sianie herezji, kradzieże, gwałty, zabójstwa, nielegalny handel narkotykami i żywym towarem, sprzedawanie psów, ujeżdżanie kucyków pony i bóg wie jeszcze czego. Oczywiście żadne z zarzutów nie jest prawdą. No błagam... jak 17-latek może zajmować się handlem marihuaną?Prawdopodobnie kiedy zostanie złapany pójdzie na krzesło elektryczne.
  • Ze wszystkich możliwych rzeczy na świecie nienawidzi mleka. Większość jego znajomych twierdzi, że przez to Ed jest taki niski.
  • Urodziny obchodzi 3 lutego, a jego znak zodiaku to Wodnik.
  • Jest leworęczny, ponieważ proteza nie nadaje się do pisania. Jest zbyt potężna i słabo unerwiona.
  • Najbardziej na świecie przerażają go zastrzyki. Wtedy dostaje świra i ucieka w popłochu. Jak zobaczysz go uciekającego przed pielęgniarką po prostu podłóż jej nogę. Będzie miał u ciebie dług... na twoje szczęście.
  • Często zasypia w nietypowych miejscach np.: na krześle, na drzewie, na żyrandolu ( tak, nawet tam może spać ) i w każdym innym możliwym miejscu. Nie wściekaj się jak zaśnie podczas twojej przemowy.
  • Chciał się przefarbować na rudo, ale magicznym sposobem wyszedł mu zielony i od tamtej pory już nie próbuje zmieniać koloru włosów.
  • Ma mechanicznego psa, któremu nadał imię Soul [<klik>]. Podczas ucieczki znalazł go na śmietniku i poskładał. Od tamtego czasu pies bardzo wiernie mu służy. Pomaga mu w planowaniu różnych akcji.
  • Nie umie ładnie rysować, ale za to pięknie pisze i to lewą ręką.
  • Nie wierzy w żadną religię, a mimo to zna dzieje praktycznie każdej wiary.
~~~
♦GILDIA♦:
PSEUDONIM: Stalowy lub Edek.
STANOWISKO: Legionista
UMIEJĘTNOŚĆ: Oczywiście alchemia na bardzo wysokim poziomie... prawie, że na najwyższym. Znajomość alchemii wiąże się ze znajomością innych elementów znajdujących się w fizyce, chemii, sztuce, semiotyce, psychologii, parapsychologii, metalurgii, medycynie, astrologii, mistycyzmie i religii. Dużo tego, prawda? Mimo, że tego jest naprawdę sporo, możliwości alchemiczne wyrównują całą tą wiedzę.
EKWIPUNEK: Nie posiada konkretnej broni, ponieważ w razie potrzeby może trasmutować coś z pierwszego lepszego materiału jaki ma pod ręką. Najczęściej walczy ostrzem transmutowanym ze swojej protezy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz