Toxica KramaelADRES E-MAIL: kruwka124@gmail.com
LOGIN: Kotoko
INNE ZDJĘCIA: [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X]
GŁOS: [X]
POCHWAŁY/OSTRZEŻENIA: 0/0
~~~
IMIĘ & NAZWISKO: Toxica Kramael
PSEUDONIM: Najczęściej woła się na niego Toxy. Przezwiska Szalik używa rodzina bądź osoby, które w jakiś sposób chcą wkurzyć chłopaka
~~~
- WIEK: Dziewiętnaście lat.
- PŁEĆ: Mężczyzna
- WZROST: Nie należy do tych wyższych, ale za niski to on nie jest. Mierzy sobie metr siedemdziesiąt-osiem.
- ORIENTACJA: Biseksualizm.
- ULUBIONY KOLOR: Każdy kolor jest cudowny, na swój własny sposób.
- KOLOR OCZU: Zielone.
- ZAINTERESOWANIA: Czym interesować się może taki 19-latek? Na początku warto by było napisać o medycynie. W końcu z nią wiąże swoją przyszłość. Następnie będzie gotowanie, kulinaria. Uwielbia przygotowywać potrawy, szczególnie dla swojej kochanej siostrzyczki, która jest prawie wszystkożerna. Po to by uzupełnić swoje umiejętności gotowania (chociaż do wytwarzania własnych maściów, napoi i innych rzeczy pomagających na różne choroby, rany też się przydają), zaczął interesować się ogrodnictwem i zielarstwem. Choć równie dobrze można wziąć to za jedno. Toxica ciekawi również prawo, polityka i społeczność. To bywa zabawne, kiedy czytasz, że czegoś nie wolno, a inni robią to samo co opisują jakie "złe". Docinki polityków czasami również śmieszą. Kolejnym zainteresowaniem może być mineralogią i naukami wywądzymi się od niej. Lubi sobie też "filozofować".
- ZAWÓD: Łapie się praktycznie każdej pracy. Musi sobie w końcu jakoś radzić. Czasami naprawdę trudno znaleźć sobie coś odpowiedniego. Chłopak jednak ma kilka robótek, które uwielbia wykonywać. Praca w sklepie zielarskim, aptece lub w zwykłym spożywczaku. Tak bardzo uwielbia rozmowy z innymi... Działa również jako "podziemny lekarz". Toxica studiuje medycynę, taki już sobie wybrał kierunek.
- Jake Kramael - ojciec, który rzadko bywał w domu. Nie dlatego, że nudziła mu się rodzina. Toxica uważa go za bohatera, w końcu by zapewnić dobrobyt został żołnierzem i jak najszybciej ruszył na front. Znajomi kojarzą go jako człowieka uczciwego i życzliwego. Z wykształcenia jednak był fizykiem, zawsze chciał by któreś z jego pociech poszło w jego ślady, ale nie w ślady żołnierza.
- Cassie Kramael - była niezdarną kobietą przez co wpadła w niewłaściwe towarzystwo. To od niej zaczęły się wszystkie problemy rodziny Kramael. Nigdy nie była akceptowana przez teściów, ich niechęć przeszła również na dzieci. Nie była zbytnio wykształcona by zacząć pracę, zajmowała się domem.
- Ronnie Kramael - zwana również Taxi. Podobnie jak matka, niezdarna i niezbyt pewna siebie. Jako młodsza siostra, często "dawała popalić" Szalikowi. Pierwsza również zaczęła na niego tak wołać (Szalik).
SYMPATIA: ---
W ZWIĄZKU Z: ---
EX: ---
~~~
OSOBOWOŚĆ: Toxica nie jest przykładem ciekawego człowieka. Na co dzień, chłopaczyna opanowany i spokojny. Nie brakuje mu również bycia w zupełnej czujności ("czujni jak wiewiórki"). Z pozoru typ człowieka małomównego, ale to tylko do czasu. Wystarczy znaleźć odpowiedni temat, chociaż "odpowiedni" może mieć tutaj inne znaczenie, nie wiem jakie, ale jakieś na pewno. Nie rozmawia z osobami, które wydają się mu po prostu nie warte jego uwagi bądź nie ma na to siły. Nastolatek zdolny do głębszych refleksji, dlatego też odpowiada nieco wolniej niż inni. Dokładnie analizuje wszelakie pytanie, a następnie zastanawia się nad odpowiedzią, która byłaby wystarczająca. Nie należy jednak sądzić, iż odpowiada na każde zadane pytanie. No trochę dyskrecji, tajemniczości... Co następnie? Szaliczek jest w stanie dostosowywać swój charakter do danej sytuacji. W skrajnych sytuacjach nie zachowuje się jak osoby, które po prostu starają się wszystko zakryć szalonym uśmieszkiem bądź rozpaczają przez kilka dni, tygodni, a nawet miesięcy. "Spokojnie, nie musicie się spieszyć. Powoli, macie czas." Zawsze stara się zachować spokój, powagę. Nie ukrywajmy, że to właśnie takie osoby najlepiej sobie radzą z życiem. Dlatego też wydaje się być pozbawiony radości, przyjemności z życia. Wydawać by się mogło, że Toxica wszystko robi ostrożnie. Tu jest malutka zmyłka, chłopak miewa dni, kiedy to bywa nieco nerwowy. Zrobić byleby było. Tak widzi go większość, ponieważ ta mniejszość składa się jedynie z osób bliskich jego serca. W okryciu człowieka poważnego, który potrafi zmieniać swój charakter zależnie od sytuacji, drzemie dosyć wrażliwy chłopaczyna o dobrym serduszku. Przy bliskich, jeśli ktoś go w jakiś sposób zawstydzi... Rumieni się. Wygląda wtedy dosyć uroczo, jak malutkie dzieciątko. Cóż... Co można jeszcze dodać? Często gęsto wykazuje się kreatywnością, a w połączeniu z jego intelektem... "Urodzić się" może cudowny plan. Mimo tego, on tego nie widzi i jakoś tego specjalnie nie okazuje, a więc zostawia to innym. Skupia się głównie na tym w czym jest dobry. Zdarza mu się okazywać niechęć do jakiejś pracy, jakiegoś przedmioty bądź człowieka. Nie każdego trzeba lubić. Jest mądry, ale nie stara się błyskać swoją inteligencją. W tym celu prawdopodobnie posypałby się brokatem. Jeśli coś go denerwuje, staje się wulgarny... Większość osób tak ma, prawda? On jednak stara się jakoś powstrzymywać, w końcu musi dawać przykład swojej siostrzyczce.
APARYCJA: To co przyciąga uwagę w wyglądzie chłopaka to jego oczy. Dosyć duże, okrągłe oczy, które czasami wydają się błyszczeć swoim intensywnym, neonowym kolorem. No i to chyba tyle ciekawego, co by mogło dotyczyć jego twarzy. Chociaż można dodać coś jeszcze. Łagodne rysy idealnie pasują do kobiety, Toxica jednak nie z tym problemu. Wydaje się nieco poważniejszy, a to daje ciekawy efekt - budzi respekt w szczylach z podstawówki. Wydać się może trochę ciapowaty, ponieważ jest troszku wychudzony, a jakoś szczególnie nie dba o swoją sylwetkę. Jego cera jest troszku blada, nieskażona żadną blizną. Przejdźmy do kolejnego elementu - włosy. Mimo tego, że farbuje - są naprawdę zdrowe. Przyjemne w dotyku, bo miękkie. Wydają się być nie ułożone, ale to tylko dlatego, że nie są równo ścięte. Było wspomniane, że farbuje. Jego naturalny kolor to czarny, zmienił na fioletowy (lubi mówić, że na ametystowy). Dlaczego? Bardzo mu się podoba ten kolor włosów, taki oryginalny... Jego ubiór? Nie za szczególnie ciekawy, uzyskuje on celowy efekt lekkiego niechlujstwa.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Przekłute uszy, po dwa kolczyki w każdym. Zdarza się, że ma na sobie nawet kilka szalików na raz. Na palcu u lewej ręki widnieje obrączka. Pod szalikiem, z resztą pod ubraniem chowa/nosi nieśmiertelniki ojca. Często gęsto maluje paznokcie na czarno.
HISTORIA: Nie urodził się w rodzinie zbyt biednej czy też bardzo bogatej. Wydawać by się mogło, że jest to wzór do naśladowania. Ojciec, głowa rodziny, wykłada na znakomitej uczelni, a matka idealnie sobie radzi z domem i dziećmi. Ronnie była utalentowana, ale miała problemy przez swoją niezdarność, z resztą jak Cassie. Toxica natomiast wydawał się być zwykłym chłopcem. Wiecznie było go pełno, przez co sąsiedzi czasami mieli problemy. Dziecko jak dziecko, trzeba na nie uważać. Mieszkali na wsi, a więc bycie wszędzie nie popłaca. Często się przeszkadza, a tam roboty od groma. Chłopak nie widział wówczas problemów matki, nie zauważył, że w domu co jakiś czas znikają meble. Zorientował się, że coś jest nie tak, wtedy kiedy Jake zdecydował się zmienić swoją pracę i udać się z pomocą na front. Z wykształcenia fizyk, ale nie brakowało mu kondycji czy też umiejętności używania różnego rodzaju broni. Wtedy wraz z siostrą dostali zielone szaliki od ojca. Był to z pozoru zwykły prezent, nic nie znaczący. Mimo tego faktu, traktowali te prezenty jak członków rodziny (to dlatego mimo upływu lat wyglądają jak nowe). Kilka lat później, opłakiwano Jake'a. Wtedy też Ronnie zebrała oszczędności i wybrała się do szkoły z internatem. Z lekką pomocą babci (Toxica jej nigdy nie lubił), dostawała się do lepszych szkół. Następnie w wypadku samochodowym, Cassie zmarła. Przyjaciel z dzieciństwa podwoził ją do domu. Oboje nie mieli szczęścia. Toxica miał wtedy siedemnaście lat, wprowadził się do swojej drugiej połówki. Rok później zdecydowali się na zaręczyny. Ich szczęście nie trwało długo. O swoim istnieniu dali znać goście od długów matki. Zrobili najazd, zabrali rzeczy, które miały jakąś wartość i zabili człowieka. Podczas obrabiania mieszkanka, Toxica stracił przytomność. Porządny cios w głowę daje rade z powaleniem człowieka. Kiedy już ją odzyskał, było za późno. Stała sympatia leżała w kałuży swojej krwi. Nastolatek nic nie mógł zrobić. Niestety, policja nie była po jego stronie. Zabolało, ale cóż taki jest świat. Opłaciło się jednak ruszyć w kierunku medycyny. W końcu w takim środowisku przyda się lekarz, który usunie pocisk z kończyny bez jakiegoś szczególnego wnikania. Prawdopodobnie Toxica jeszcze spłaca długi matki.
CIEKAWOSTKI:
- Uwielbia jabłka, psy i gryzonie.
- Wielki wielbiciel szalików. W jego kolekcji znajduje się ich już ponad sto-trzydzieści-sześć, a nie zaprzestał jeszcze ich zbierania.
- Nieśmiertelniki dostał od babci, jako pamiątka po ojcu. Początkowo miała je dostać Ronnie.
- Malutki geniusz, mimo, iż ma dziewiętnaście lat, za dwa bądź za rok kończy studia medyczne. Przeskoczyło się kilka klas w podstawówce albo i nawet przedszkole.
- Przeprowadził już kilkaset nielegalnych operacji, jednak to jest za mało by wszystko spłacić. Dodatkowo często doradzał przy łagodniejszych dolegliwościach.
- Aktualnie posiada szynszylę, ale planuje przygarnąć pod swój dach jakiegoś pieseczka.
~~~
♦GILDIA♦
PSEUDONIM: Rii
STANOWISKO: Żółtodziób
UMIEJĘTNOŚĆ: Coś specjalnego? U Toxicy jest to dosyć trudne do znalezienia. Może na pierwszy rzut oka nie zaliczy się to do fizycznej umiejętności... Chłopak posiada doskonale wyćwiczoną pamięć. Zdobytą wiedzę doskonale potrafi wykorzystać w praktyce.
EKWIPUNEK: Różne probówki wypełnione cieczami o cudownych kolorkach. Ich właściwości są... dosyć ciekawe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz